Już niedługo wakacje!!!

lipiec 24, 2008

Jadę na długi i zasłużony wyjazd.  Tydzień nad morze, tydzień w góry. Ciekawe jak stronki zniosą brak pozycjonowania przez prawie miesiąc? Mam nadzieję, że dobrze.

Kolejny krok

lipiec 16, 2008

Znowu zmieniłem wystrój w małej biblioteczce.  Jest teraz czarna, wszystko proste i siermiężne.  Ale działa, linkuje, no i kolejny autor wrzucony: Kraszewski

Tu fragment:

L’amor comincia con suoni e con canti E poi finisce con dolori w pianti… Piosnka ludowa Cofnąć się potrzeba aż w przeszłość, chcąc pocieszyć oryginalnością charakterów ludzkich, samoistnością człowieka, który dawniej urabiał się mniej do formy jednej, swobodniej jakoś wedle żyjącej w sobie fantazji, i był, czym go Pan Bóg stworzył, nie wstydząc siebie… Dzisiaj Europę z końca w koniec przewędrowawszy, nie trafi się na wybitniejszą postać, żadna fizjognomia wyrazistsza nie przejrzy przez skorupę cywilizacji. Wewnątrz zapewne jest zawsze toż samo, co tam i dawniej bywało, człowiek w gruncie jeden od początku świata, ale po wierzchu wygląda dziś jak migdał cukrem oblany, i trudno zgadnąć, czy słodki czy gorzki, świeży czy nadgniły, a nawet czy to migdał tam siedzi, czy kawałek suchej skorupki bez smaku. Dawne czasy i u nas, i wszędzie obfitsze były w oryginały, i nie było jeszcze tej łatwości przebiegania świata, która dziś ściera piętna, ogładza obyczaje, przenosi ludzi, a z nimi jakiś ogólny ton europejski, który w istocie zależy na tym, żeby być podobnym do wszystkich, a jak najmniej do siebie samego. Nawet twarze tracą powoli charakter dawny, wybitniejszy, przywdziewając jakąś maskę tandetną, którą staranne wychowanie nadaje… Wszyscyśmy do siebie podobni, z małymi różnicami. Śmiano się przed niewielu jeszcze laty z ekscentryczności Anglików, z Hiszpanów i Niemców oryginalności, teraz by się dziwić potrzeba, że już w tłumie nikogo z nich rozpoznać nie można. Anglicy wyuczyli się po francusku bez akcentu, a Niemcy, zapuściwszy bokobrody sążniste, tak udają obywateli Wielkiej Brytanii, jakby się nimi urodzili. Życie też i obyczaj nie wyrabia się jak dawniej własnym kunsztem i dowcipem, ale wedle pewnej recepty przyzwoitości, ogólnie za najlepszą przyjętej. Dlatego i nieszczęśliwy bajarz, który wody by warzyć nie chciał, musi malowniczego wątku szukać w skrystalizowanej przeszłości, bo teraźniejszość staje ledwie na materiał do rachunku

Temperatura rośnie.

lipiec 3, 2008

Coraz bardziej wakacyjnie się robi, ale przecież praca się rozwija. Właśnie skończyłem nową wersję galerii dla klienta. ponad 500 podstronek. Jalbum załatwił większość, no ale potrzebne były jeszcze 3 programy w perlu żeby to wszystko jakoś wyglądało. Jeden ściągnął podpisy ze starej galerii, drugi pozamieniał menu, nazwy styli, słowa kluczowe, wyciął trochę śmieci i niepotrzebnych linków. Trzeci programik  dopisał podpisy do zdjęć, wszystkie oczywiście zrobione pod CSSa i piknie jest.

Jeszcze jakieś szczegóły, kolorystyka, czcionki, ale jest dobrze.