Dziś imprezka

lipiec 25, 2009

Zaraz zaczną zjeżdżać goście. W planach grill na działce. Szaszłyki już przygotowane, piwo schłodzone,  a kawówka przelana do ładnych butelek. Mam nadzieję, że nie będzie do 6 rano jak tydzień temu. Choć właściwie czemu nie? :)

Na niebie srebrne chmury, i nie pada deszcz . A padła dziś. Uwielbiam deszcz kapiący z rynien i rozpryskujący się na chodnikach małymi kroplami błyszczącymi jak diamenty. Ale już dziś niech nie pada.

Ktoś to czyta!

lipiec 15, 2009

Właśnie przejrzałem statystyki. Ktoś to czyta!

Normalnie, nie wiadomo skąd, przychodzicie i czytacie mojego bloga.
Serdecznie dziękuję oczywiście, i z całego serca.
Powinienem pisać więcej z sensem?
Nie. Dalej będę pisać czasem z sensem, czasem nie, a czasem tylko po to by linika jakiegoś wrzucić. Na przykład  o cyrkoniach czy diamentach.

Piszę dziś więcej, bo jakoś muszę się zmobilizować do kolejnej sesji z PHP. Dziś przechodzę kolejny etap drogi do własnej wyszukiwarki. Dzielę słowa i je łączę.

Wreszcie lato

lipiec 14, 2009

Piękny dzień. Nie pada. Słońce świeci i jest właśnie tak, jak być powinno w ten letni czas. Z jednym wyjątkiem. Jestem w pracy zamiast byczyć się na jakiejś karaibskiej plaży. Taki lajf.

Ale nie długo Woodstok więc będzie ładny resecik. Jeszcze Siwy się wybiera, więc może całkiem fajna brygada się zbierze. Na scenie same diamenty estrady, więc i co posłuchać będzie, bimberku napędzę i dobrze będzie :)

Kilka dni nad morzem

lipiec 8, 2009

To było bardzo miłe i odstresowujące. Złota plaża, srebrne morze, i na plaży piasek pustyni skrzący się w słońcu jak małe diamenty. Oczywiście mogło być cieplej, ale w porównaniu do tych deszczy tu, to i tak cudownie. Tylko za krótko :)